Kodeks etyki pracowniczej

PYTANIE

Dyrektor zarządził, że w szkole będzie funkcjonował kodeks etyki pracowniczej, prawdopodobnie z Internetu ściągnął bełkotliwy tekst, z nowomową.

Nie chciałam podpisać niezrozumiałego tworu, czy postąpiłam słusznie? W moim pojęciu kodeks etyki to dobrowolna umowa ludzi, którzy chcą się do niego dostosować.

ODPOWIEDŹ

Moda na kodeksy etyki przyszła do nas ze Stanów Zjednoczonych i jak każda moda nie liczy się z realiami. Być może kodeksy te z powodzeniem wkomponowują się w tamtejszy system prawny. Jest to jednak system bardzo różny od naszego systemu prawa stanowionego. Dlatego trudno u nas znaleźć prawne uzasadnienie dla tego rodzaju kodeksów. W Stanach Zjednoczonych kodeksy etyki mają przede wszystkim gwarantować przejrzystość i sprawiedliwość zasad wynagradzania i awansowania pracowników. W Polsce te zagadnienia powinny być przedmiotem regulaminów wewnątrzzakładowych. Można więc zapytać się o sens tworzenia kodeksów etyki w naszym państwie.

Idea i sens tworzenia kodeksów etyki pracowniczej ma swoich zwolenników i przeciwników. Niniejsze opracowanie nie rozstrzyga kto ma rację. Zawiera natomiast pewne rozważania na temat wymogów, którym te kodeksy powinny odpowiadać oraz na temat ich ewentualnego wpływu na sytuację prawną pracownika.

Przyjęło się u nas, że kodeks etyki pracowniczej to zbiór zasad, które mają pomóc pracownikowi w rozstrzyganiu problemów etycznych związanych z jego stosunkiem pracy. Kodeksy etyki odnoszą się zwykle do konkretnych zawodów. Określają wtedy sposób wykonywania danego zawodu. Swoje kodeksy etyki zawodowej mają m.in. prawnicy, lekarze, pracownicy i urzędnicy służby cywilnej. W ostatnich latach kolejne grupy zawodowe, a nawet pracownicy poszczególnych firm i urzędów tworzą własne kodeksy etyki. Warta odnotowania jest aktywność na tym polu niektórych związków zawodowych, które pokusiły się o własne projekty kodeksów etyki pracowniczej. Być może tak pojmują swoją rolę w tworzeniu korzystnych warunków pracy.

Przedmiot regulacji tych kodeksów jest niezwykle delikatny, gdyż dotyczy kwestii, które nie zawsze da się jednoznacznie rozstrzygnąć. Pół biedy, jeśli kodeks etyki zawiera powszechnie przyjęte w społeczeństwie zasady etyczne. Można je wówczas traktować jako zbiór zasad savoir-vivru czy dobrego wychowania. Gorzej, jeśli odzwierciedla zasady etyczne wąskiej grupy lub jedynie projektodawców kodeksu.

Uważa się, że kodeksy etyki powinny być tworzone przez osoby, które mają się do nich stosować, a przynajmniej powinny zostać z nimi skonsultowane. Wówczas jest szansa, że rzeczywiście okażą się pomocne. Należy jednak pamiętać, że nawet najlepszy kodeks etyki nie obejmie wszystkich moralno – etycznych sytuacji. W moim przekonaniu poziom etyczny pracowników jest kształtowany, w dużo większym stopniu aniżeli jakimkolwiek spisem norm, postawą pracodawcy (przełożonego służbowego). To od niego w dużej mierze zależy atmosfera, stosunki międzyludzkie w zakładzie pracy i istnienie poczucia sprawiedliwości.

Opracowanie dobrego kodeksu etyki jest niezwykle trudne. Kodeks etyki, aby był użyteczny dla pracownika, nie powinien ograniczać się do głoszenia prawd uniwersalnych lub powtarzać ustawowe obowiązki pracownika. Ryzykowne jest wyjaśnianie w nim ustawowych obowiązków pracowniczych, gdyż może to prowadzić do nadużyć interpretacyjnych.

Nie podlega dyskusji, że kodeks etyczny, jak każdy zbiór norm, powinien zawierać postanowienia jasne, zrozumiałe, niesprzeczne, możliwe do spełnienia i zapisane poprawnym językiem. Zrozumiały jest opór pracownika przed podpisaniem uregulowań nie spełniających tych warunków. Pracodawca narzucając pracownikom określone zasady etyczne, powinien im je przynajmniej wyjaśnić. Trudno przestrzegać zasad, których się nie rozumie.

Osobną kwestię stanowi znaczenie prawne kodeksów etyki zawodowej i pracowniczej oraz skutki ich nieprzestrzegania przez pracownika.

Kodeksy etyki nie mieszczą się w systemie źródeł prawa, o którym mowa w Rozdziale III Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (DzU z 1997 r. nr 78, poz. 483, z późn. zm.). Wyjątek stanowi Kodeks Etyki Służby Cywilnej w formie załącznika do zarządzenia nr 114 Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 października 2002 r. w sprawie ustanowienia Kodeksu Etyki Służby Cywilnej (MP z 2002 r. nr 46, poz. 683).

Wobec tego nie każde naruszenie zasad etycznych może powodować dla pracownika negatywne skutki prawne, a jedynie takie naruszenie, które skutkuje złamaniem prawa, niewykonaniem obowiązków pracowniczych lub dopuszczeniem się uchybień przeciwko porządkowi pracy w rozumieniu art. 108 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (DzU z 1998 r. nr 21, poz. 94, z późn. zm.).

Pracodawcy niejednokrotnie za pośrednictwem kodeksów etyki rozszerzają katalog obowiązków pracowniczych. Aby naruszenie tych dodatkowych obowiązków uzasadniało rozwiązanie umowy o pracę lub zastosowanie kary porządkowej, muszą zawierać się w szczególnych źródłach prawa pracy, czyli układach zbiorowych, porozumieniach zbiorowych, statutach lub regulaminach, o których mowa w Kodeksie pracy. Należy jednak pamiętać, że zgodnie z zasadą uprzywilejowania pracownika, postanowienia tych aktów nie mogą być mniej korzystne dla pracownika niż prawo powszechnie obowiązujące, tzn. rozporządzenia i ustawy, które są aktami hierarchicznie wyższymi. W szczególnych źródłach prawa pracy można na przykład ustalić obowiązki stron stosunku pracy związane z organizacją i porządkiem w procesie pracy. Nie można natomiast wprowadzać dodatkowych obowiązków nauczyciela, gdyż te wyczerpująco wymienia art. 6 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela (DzU z 2006 r. nr 97, poz. 674, z późn. zm.). Wprowadzenie obowiązków wykraczających poza katalog z art. 6 niewątpliwie pogorszyłoby sytuację nauczyciela, tym samym naruszając zasadę uprzywilejowania pracownika. Takie postanowienia szczególnych źródeł prawa pracy są nieważne.

Za uchybienie obowiązkom z art. 6 Karty Nauczyciela nauczyciele podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej. Tej samej odpowiedzialności podlegają za „uchybienie godności zawodu nauczyciela”. Niestety ustawa nie precyzuje co należy rozumieć pod tym pojęciem. Nie znaczy to, że można je interpretować dowolnie, w sposób arbitralny, w tym w kodeksie etyki, gdyż może to prowadzić do formułowania dodatkowych obowiązków nauczyciela, wykraczających poza katalog z art. 6. Nie można bowiem kodeksem etycznym rozszerzać katalogu uchybień skutkujących odpowiedzialnością dyscyplinarną. W razie wątpliwości każde prawomocne orzeczenie odwoławczej komisji dyscyplinarnej można poddać kontroli sądowej.

Podsumowując, o dopuszczeniu stosowania postanowień kodeksu etycznego nie decydują podpisy pracowników, lecz spełnienie wyżej wymienionych warunków. Odmowa złożenia podpisu nie może być samodzielną podstawą do wyciągania konsekwencji względem pracownika.

Krystyna Więcławska-Stysz – prawnik, zajmuje się prawem pracy i prawem oświatowym

www.oswiataiprawo.pl
copyright © 2014